Nazwa kamienia pochodzi od tego, że oglądając go z bliska można zauważyć, że włókniste wrostki w jego wnętrzu zdają się zmieniać rozmiary, przez co odnosi się wrażenie, że złoto-brązowe pasy przesuwają się. To właśnie ten efekt jest nazywany kocim okiem lub iryzacją.Jego brązowe odcienie świetnie skomponowały się z malinowymi i błękitnymi sznurkami.
Do wykończenia biżuterii użyłam kamieni słonecznych, turkusów i małych perełek.
Długość kolczyków to ok. 4 cm (bez bigla).
Oryginalności dodaje im także skręcany sznurek, do którego przyszyte jest zapięcie.
Cytat z artykułu znajdującego się tutaj.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz