środa, 30 października 2013

Roar!

Od pewnego czasu szukałam pomysłu na zrobienie kolczyków z tygrysim okiem - kamieniem, który według niektórych spełnia marzenia. ;-)
Nazwa kamienia pochodzi od tego, że oglądając go z bliska można zauważyć, że włókniste wrostki w jego wnętrzu zdają się zmieniać rozmiary, przez co odnosi się wrażenie, że złoto-brązowe pasy przesuwają się. To właśnie ten efekt jest nazywany kocim okiem lub iryzacją.
Jego brązowe odcienie świetnie skomponowały się z malinowymi i błękitnymi sznurkami.
Do wykończenia biżuterii użyłam kamieni słonecznych, turkusów i małych perełek.



Długość kolczyków to ok. 4 cm (bez bigla).
Oryginalności dodaje im także skręcany sznurek, do którego przyszyte jest zapięcie.
Cytat z artykułu znajdującego się tutaj.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz